Burek mówi do Azora:
- Już nie mogę się doczekać tych świąt!
- Dlaczego?
- Nie dość, ze dostane dwa worki świeżuteńkich kości, to jeszcze ludzkim głosem będę mógł powiedzieć swojemu panu, co o nim myślę!
W czasie świat Bożego Narodzenia w domu rodziny Fafarów śpiewa się kolędy. Małej Małgosi podoba się kolęda "Wśród Nocnej Ciszy". Niedługo po jej zaśpiewaniu babcia jedząc pieczonego zająca mówi:
- Patrzcie, znalazłam śrut!
Małgosia pyta:
- Mamo, czy to jest właśnie ten śrut nocnej ciszy?
Przedszkolak pyta kolegę:
- Co dostałeś na gwiazdkę?
- Trąbkę.
- Mówiłeś, ze dostaniesz lepsze prezenty!
- To super prezent! Dzięki niej zarabiam codziennie złotówkę!
- W jaki sposób?
- Tata mi daje, żebym przestał trąbić! W grudniu Jasio napisał pocztówkę do Mikołaja:
'Mikołaju! Mam biednych rodziców. Proszę Cię, przynieś mi rower górski i klocki Lego.'
Na poczcie jedna z urzędniczek niechcący przeczytała pocztówkę Jasia. Zrobiło jej się smutno i pokazała ją kolegom z pracy. Wszyscy postanowili zrobić Jasiowi niespodziankę. Złożyli się na klocki Lego i wysłali mu je w paczce.
Po świętach ta sama urzędniczka czyta drugi list od Jasia:
'Mikołaju, dziękuję za klocki. Rower pewnie ukradli na poczcie.'
Przed świętami św. Mikołaj rozdaje prezenty na ulicy. Jasio po otrzymaniu jednego z nich mówi:
- Święty Mikołaju, dziękuję ci za prezent.
- Głupstwo - odpowiada święty Mikołaj. - Nie masz mi za co dziękować.
- Wiem, ale mama mi kazała.
Jasio pyta Tatę:
- Jak myślisz, ile kilometrów jest z Warszawy do Lublina?
- Sto osiemdziesiąt.
- A z powrotem?
- Tyle samo.
- Niemożliwe! Przecież miedzy gwiazdką a Nowym Rokiem jest tylko jeden tydzień, a miedzy Nowym Rokiem a gwiazdką prawie cały rok!
Nastolatka spotyka przyjaciółkę i pyta ja:
- Od kogo masz te włoskie kozaczki?
- Od świętego Mikołaja.
- A ten turecki kożuszek?
- Od świętego Mikołaja.
- A tę czapkę z lisa?
- Od świętego Mikołaja.
- Pewnie ten dzieciak w wózku to tez od świętego Mikołaja?
- Nie. Bocian mi go przyniósł.
Dwóch chłopców spędza noc przed wigilia u dziadków. Przed pójściem spać, klękają przed łóżkami i modlą się, a jeden z nich ile sil w płucach wola głośno:
Modlę się o nowy rowerek, modlę się o nowe żołnierzyki, modle się o nowy odtwarzacz dvd...
Starszy brat pochylił się i szturchnął go mówiąc:
Dlaczego tak krzyczysz? Bóg nie jest głuchy.
Na to chłopiec:
Nie, ale babcia jest.
Kowalska siedzi w kuchni i przygotowuje potrawy wigilijne. Nagle słyszy głos Jasia dobiegający z pokoju:
Mamo, choinka się pali!
Tyle razy ci mówiłam, ze nie mówi się "pali", tylko "świeci".
Po chwili:
Mamo, firanki się świecą!!!
- Szczęśliwego Nowego Roku!
- Zwariowałeś, w lutym?
- To już luty? Cholera, jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z sylwestra...
- Kochanie, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w Boże Narodzenie?
- Daj spokój! Po co mamy sobie psuć święta?
Przyjaciel pyta Nowaka:
- Jak minęły święta?
- Wspaniale! Żona serwowali mi same zagraniczne potrawy.
- Jakie?
- Barszcz ukraiński, fasolkę po bretońsku, pierogi ruskie i sznycel po wiedeńsku z kapusta włoską.
Pod koniec stycznia Nowak pyta spotkanego na ulicy kolegę:
- Cóż to, Stefan, dopiero teraz choinkę niesiesz?
- A no tak, bo na święta nie miałem pieniędzy, a teraz dostałem ja za darmo!
Rozmawiają dwie przedszkolaczki:
- Czy masz już choinkę?
- Mam, ale sztuczną.
- A święty Mikołaj był już u ciebie?
- Był, ale tez sztuczny.
Lekcja wychowawcza. Nauczycielka pyta dzieci, kim chciałyby zostać, kiedy dorosną. Dzieci wymieniają zawody piosenkarza, aktora, strażaka, policjanta... tylko Jasio mówi, ze chciałby zostać św. Mikołajem.
- Czy dlatego, że rozdaje prezenty? - pyta nauczycielka.
- Nie. Dlatego, że pracuje tylko jeden dzień w roku!
Fąfara pyta Jasia:
- Dlaczego chcesz, aby św. Mikołaj przyniósł ci dwa komplety kolejki elektrycznej?
- Bo ja też chcę się bawić, kiedy tatuś jest w domu.
| « poprzednia | następna » |
|---|





Prima aprilis to dzień żartów, obyczaj obchodzony w wielu krajach pierwszego kwietnia. Polega on na robieniu żartów, celowym wprowadzaniu w błąd, kłamaniu, konkurowaniu w próbach sprawienia, by inni uwierzyli w coś nieprawdziwego. (





